Forum  Strona Główna
Konta aktywowane są przez administratora - po rejestracji proszę czekać na potwierdzenie e-mailem. Wszystkie konta nie wykazujące aktywności (0 postów) będą kasowane w ciągu miesiąca od momentu rejestracji.
FORUM - łac. "rynek, targowisko, plac, miejsce do odbywania sądów, zgromadzeń, rozważania ważnych spraw publicznych" Słownik Wyrazów Obcych
 Strona główna TATO.NETTATO.NET  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy 
GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja
   ProfilProfil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj 

Ojcostwo: Listy do uprowadzonego dziecka.
Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Różne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Czw Maj 26, 2005 4:37 pm    Temat postu: Ojcostwo: Listy do uprowadzonego dziecka. Odpowiedz z cytatem

Listy: Do uprowadzonego dziecka.
"Po co ci tata?
On nic nie warta."
powiedziała Babcia: SXXXXX SYYYYYY****** 1997 rok

"-Ja wiem, po co jestem i dzieciom oszukanym mogę tłumaczyć, po co jest ojciec."

Serdecznie pozdrawiam Wszystkich z tej pięknej strony int.
Do tej pory pisałem na www.korczago.eduk.pl na forum jako docent0
docent0 Shocked
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm


Ostatnio zmieniony przez docent0 dnia Sro Lis 24, 2010 3:42 pm, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Nie Maj 29, 2005 2:21 pm    Temat postu: Listy: Do uprowadzonego dziecka. Droga, ukochana córeczko!!! Odpowiedz z cytatem

2005-05-29
Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!

Ile to już lat mija, odkąd nie ma Ciebie w pobliżu mnie. Cała 3, 4, 5 i 6 klasa podstawówki. Cała 1, 2, i 3 klasa gimnazjum, a teraz 1. Klasa liceum. Mieszkam sobie jak dawniej na sąsiedniej ulicy i dość często pukam do Twoich drzwi, jednak od czasu Twojego uprowadzenia, dobrego słowa nie usłyszałem, ani od Dziadka, ani od Babci, ani od Twojej Mamy, i ani jednego, które by było prawdziwe. Przez tyle lat.
Tak, więc żyjemy w świecie barbarzyńców. I to prawdziwych, autentycznych barbarzyńców, bo wszystkie organizacje i instytucje w naszym państwie zawiodły. Nie da się powiedzieć, by, kto usłyszał. Nie da się prosić, by, kto posłuchał. Rozwiązania są takie proste, ale nie możliwe, bo ktoś jeszcze musiałby kochać.
Ale barbarzyńcy nie są naszym tematem. My będziemy zajmować się Miłowaniem.

Tu potrzebne są cytaty ze „Śpiącej Królewny”, genialnej bajki, jednak nie ma jej pod ręką. W „Śpiącej królewnie” było wrzeciono, którego dziecko nie miało dotykać. Wrzeciono z igłą. Tutaj, w życiu mojego ukochanego dziecka, też było wrzeciono, ale ze Śmiertelną Różą z Igieł: Pychy, Pogardy, Wyrachowania, Wmuszania Strachu, Gniewu, Przewrotności, Nienawiści, oraz Cierpliwego, Milczącego Barbarzyństwa, itd. ..... I dziecko miało ją stale przy sobie „RÓŻĘ NIENAWIŚCI”, a na noc wkładano ją dziecku do łóżka. Jak miała się ją nie pokłuć?
W takim razie z braku „Śpiącej Królewny” cytat z Hans Christian Andersen „Królowa Śniegu”:
„...............Gerda weszła do olbrzymiej sali, pustej, białej i cichej. Nagle zobaczyła Kaja. Poznała go natychmiast. Z okrzykiem radości podbiegła do niego, obie ręce zarzuciła mu na szyję i mocno przyciskając go do serca, wołała uradowana:
-Kaju! Kochany Kaju! znalazłam cię wreszcie!
Lecz Kaj siedział cichy, sztywny, nieruchomy – a taki zimny!
Gerda wybuchnęła płaczem. ..........


To nie tylko dla Ciebie *********** Na własne oczy widziałem gojenie się ran duchowych u młodych i starych. Te listy są i będą, dla tak wielu okaleczonych, przypomnieniem o miłości. Ja widziałem Lekarza i jest lekarstwo. CDN


Serdecznie pozdrawiam docent0
Shocked Wink
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Pon Maj 30, 2005 2:10 am    Temat postu: Listy: Do uprowadzonego dziecka. Droga, ukochana córeczko!! Odpowiedz z cytatem

2005-05-30
Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!

Moja Śpiąca Królewno!!! W dzieciństwie byłaś bardzo ciekawa, co było przed Twoim narodzeniem. Otóż, w sprawie Twojego przyjścia na świat, wyraźnie upomniała się twoja Mama. Było to w naszym dużym pokoju, albo w kuchni. W tym czasie, już prawie rok mijał, jak zajęci byliśmy pewną sprawą, a ona nic nie posuwała się do przodu. Byłem zaszokowany pewnością z jaką Mama domagała się Ciebie i szczęśliwy z tego powodu. I tak, byliśmy zgodni, że bardzo Ciebie chcemy. I modliliśmy się, prosili o Ciebie. ...........................................................................
W drugim miesiącu księżycowym, po tym, Łaska od Boga połączyła się z zawiązkiem Ciała - Stałaś Się -, i nigdy więcej istnieć nie przestaniesz; i otrzymałaś możliwość, aby kochać. Źle powiedziałem, masz możliwość, aby stać się Miłością, na miarę możliwości Twojego Sumienia i wedle pracy nad sobą.
.............................................................................
To było wstrząsające odkrycie. Już drugiego dnia po Twoim poczęciu wiedziałem, że Jesteś Teraz, nasza iskierka. Inny problem, że Nowego Człowieka nie można sobie wyobrazić, próbowałem usilnie, ale nie mogłem. Pewnie nikt tego nie może.
Twoja mama pracowała wtedy w KBO. Generalnie, pod serduszkiem mamy, to budziłaś się rankiem, w drodze do pracy i wieczorem, kiedy Mama zasypiała, a Tobie chciało się rozrabiać. Nawiasem mówiąc, wieczory masz po mnie, a ranki po Mamie.
Coś jeszcze dla innych, nie kochanych Dzieci. Nie możecie przestać istnieć. Ta Dusza, która wypełnia całe wasze ciało, nie da się zniszczyć. I to bardziej, niż liczba pi, czy też ln2.
Stąd wynika, że trzeba się starać i wymagać od siebie, choćby inni nie wymagali. Czasem bywa i tak, że to dzieci, i ich Miłość ożywia serca rodziców.


Serdecznie pozdrawiam Wszystkich docent0
Embarassed
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm


Ostatnio zmieniony przez docent0 dnia Sro Lis 24, 2010 3:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Wto Maj 31, 2005 5:23 pm    Temat postu: Listy: Do uprowadzonego dziecka. Droga, ukochana córeczko!!! Odpowiedz z cytatem

2005-05-31
Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!
Drogie Dzieci, szczególnie Te, zranione przez oziębłość
i brak miłości u rodziców!!!

Jutro „Dzień Dziecka R.P.2005”
Zaczynamy od prawdziwej bajki: „Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma rzekami, żyła sobie dzielna mrówka, która potrafiła pokonać dorosłego mężczyznę. Miała zaledwie 7 mm wzrostu, ale jej zwycięstwo okazało się całkowite. I przeszła do historii. Teraz ją Wam opowiem”.
Zdarzyło się to w 1995 r. w Niebie koło Sielpi koło Kielc. Jest to, co najmniej, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, a może i dalej, bo trochę błądziłem samochodem. Pokonanym byłem ja sam, facet, prawie 100 kg żywej wagi. Razem z żoną i dzieckiem byliśmy wtedy na wczasach. Jedzenia pełno, robić nie ma co. Postanowiłem pokazać dziecku piękny las. Poszliśmy leśną ścieżką w stronę rzeki. Idziemy sobie, idziemy, wokoło śpiew ptaków, pracują dzięcioły, i nic. Nagle widzę z daleka duże mrowisko. Myślę sobie. Jaki ja wielki, a one jakie małe. Można je bezkarnie rozdeptywać, a one nic nie mogą zrobić. Jaki ja wielki jestem. A one takie nic.
No i stało się. Nagle słyszę wielki jęk. Dziecko stoi i drze się w niebogłosy. Wybacz *****, ale nasza nauka jest innym potrzebna. Mrówka strażniczka, pilnująca gniazda na czubku zielska, uczepiła się kleszczami paluszka dziecka. Dziecko, lat około 6, było zrozpaczone. Mrówka trzymała się tak silnie, że została rozerwana, a nie puściła. W ten sposób mrówki bronią gniazda od intruzów, i tak skłaniają do ucieczki. Na następny spacer dziecko trudno było namówić. Może kiedyś jeszcze się zgodzi.
Ukochane dzieci. Jak widać, może nas i mrówka pokonać. Może nas pokonać to, co jest duże, ale i to co jest małe. Nigdy jednak, niech to nie będzie nienawiść. Nigdy niech to nie będzie ślepota serca i zatwardziałość ducha. Żeby wzrastał w Was Kwiat Miłości, trzeba ćwiczyć wykonywanie dobrych czynów i odrzucać czyny złe. Ja widziałem Cień Miłości. Ona, „Miłość i Prawda” jest Nieskończona, w swej Istocie Niezmienna, a w swoim wyglądzie Ciągle Nowa, jest Całkowicie Zachwycająca, napełniająca Pokojem i Radością i ....... jedyna godna pożądania.
Inaczej nienawiść. Jej praktykowanie powoduje ślepotę rozumu i uczuć, aż do całkowitej i trwałej, strasznej śmierci ducha. Zawsze odrzucajcie nienawiść, nie chciejcie sądzić innych, którzy praktykują zło. Zamiast tego warto praktykować trzy rodzaje dobra: w modlitwie, słowem (mówiąc do ludzi), czynem (robiąc coś dobrego).

Serdecznie pozdrawiam Wszystkich!!! -docent0 Shocked Wink
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm


Ostatnio zmieniony przez docent0 dnia Sro Lis 24, 2010 3:51 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Pią Cze 10, 2005 12:16 pm    Temat postu: Re: Listy: Do uprowadzonego dziecka. Droga, ukochana córeczk Odpowiedz z cytatem

Wiadomść dla 1deeeeffff/1988 na wakacje. Miała być napisana na tablicy. Pani Nauczycielka błagała, aby tego nie napisać, choć nie wiedziała, o co chodzi. To piszę TERAZ, na Waszych Sercach.

NIE PSUJCIE SIĘ !!!


docent0 Shocked Very Happy
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm


Ostatnio zmieniony przez docent0 dnia Sro Lis 24, 2010 3:52 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent 0
Gość





PostWysłany: Nie Cze 19, 2005 9:50 pm    Temat postu: Re: Listy: Do uprowadzonego dziecka. Droga, ukochana córeczk Odpowiedz z cytatem

Piszę w trudnych warunkach. Chcę jednak przypomnieć, jak Ciebie kochałem!!!
Twoje łóżeczko stało prawie zawsze obok mojego tapczanu. Kiedyś Twoja Mamusia pozazdrościła mi i kazała przesunąć łóżeczko pod swój tapczan; stało się tak, ale na krótko. Potem na polecenie Żony trafiło spowrotem na swoje miejsce. O co chodziło?
Wystarczyło Twoje pierwsze m.... , a ja już Ciebie słyszałem. Chciałem nawet pisać książkę, jak dziecko mówi bez słów, tylko okazało się, że ja Ciebie rozumiem, ale nie wiem dlaczego. Wstawałem bez ociągania, bo bardzo Ciebie kochałem. Nigdy nie było mi trudno wstać. Ty też byłaś zadowolona. Jednak, aby rozumieć, musiałem często na Ciebie patrzeć. Trochę nie rozumiałem Żony, jak może być zazdrosna o to, że Ciebie kocham. Potem, jak spałem w drugim pokoju, już dobrze Ciebie nie słyszałem, nie wiedziałem, o co Ci chodzi. Ale to było potem, i krótko.
Przypomnij sobie swoje własne słowa:
"-..... módl się za nami grzecznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej Amen". Czy dalej chcesz być grzeczna. Po co, przede mną uciekasz? Jeżeli każą Ci pogardzać i nienawidzieć, to ja swoją władzą rodzicielską ten nakaz uchylam i czynię go nieważnym przed Bogiem Ojcem.
I do dzieci nie kochanych:
Podstawowa miłość została w Was Wlana i Trwa, choćby mama i tata jej już nie mieli. Ślad po Tym Wydarzeniu, to jest Wasze Sumienie. Tam gdzie jest Ono, tam jest najwyższa część Waszego Ducha, zdolna, uzdolniona do Czystej Miłości.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam
Powrót do góry
docent 0
Gość





PostWysłany: Nie Cze 19, 2005 10:09 pm    Temat postu: Do uprowadzonego dziecka. Odpowiedz z cytatem

2005-06-19
Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!
Drogie Dzieci, szczególnie Te, zranione przez oziębłość
i brak miłości u rodziców!!!

Nie psujcie się!!!
Nie oszukujcie rodziców!!!
Nie włóczcie się późnym wieczorem po mieście!!!
Nie palcie papierosów!!!
Nie róbcie złych rzeczy!!!

Dlatego nie, bo Was kocham. Embarassed
Powrót do góry
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Pon Lip 25, 2005 7:13 pm    Temat postu: Do uprowadzonego dziecka. Odpowiedz z cytatem

Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!
Drogie Dzieci, szczególnie Te, zranione przez oziębłość
i brak miłości u rodziców!!!

Kochani, te teksty będą coraz trudniejsze, ale to nie moja wina, tak musi być.

1 ważne pytanie: "Czy moja Kasandra powinna się uczyć?

To zależy. Jeżeli postanowiła ciągle nienawidzieć - to niech się nie uczy. Jeżeli chce należeć do Świata kochającego, wzajemnie wymieniającego się Miłością, to powinna pilnie uczyć się wszystkiego. Człowiek, który jest rozumny i świadomie czyni źle, jest bardziej winny od głupca, który robi żle. Grzeszy bowiem dodatkowo rozumem. Jeżeli moja ukochana córeczka pozostanie w bezzasadnej nienawiści, niech lepiej będzie głupia i się niedoucza.
Ja, ojciec, zaś pragnę, aby moja jedyna córeczka należała do ludzi wybitnych w poznaniu i uwielbieniu Słowa Przedwiecznego, Ojca i Syna i Ducha Świętego. Tak jak Poznali i Widzieli moi Rodzice, i ich Rodzice, i Rodzice ich Rodziców i dalej i widują.
Moi drodzy. Jeżeli nie ma świata duchowego, to jakże może istnieć matematyka, informatyka i mniemanologia. Jeżeli Policja chce mieć zapisane wszystkie nasze słowa (łącznie z chrapaniem), i technicznie jest to już proste, to jakże może coś zginąć z naszych czynów i nie być zapisane u Boga. A rozliczenie jest wielce dokładne i szczegółowe. Z konieczności, dla naszego dobra. Chwila po chwili.
Miłość ma szczeble. Na WYŻSZE się wchodzi doznawszy cierpienia i zachowując Miłość.
Kochana Kasiu!!!
Drogie nie kochane Dzieci!!!
Jesteś Ty, i jesteście Wy dziedzicami
zasług i błędów swoich rodziców. Proszę, wykorzystywujcie, co jest już dobre, i pracujcie nad wadliwym aby stało się dobre, a odrzucajcie całkowicie czyste Zło.
Wolno kochać, trzeba kochać Mamusię, która nienawidzi Tatusia, ale nie wolno nienawidzieć razem z nią. To podstawowy problem. Prawdziwa Złość i Nienawiść chce widzieć wokoło siebie tylo i wyłącznie złość i nienawiść. Tu jest walka na śmierć i Życie. Dziecko, które kocha jest dręczone przez rodzica, który nienawidzi. Ty, moja ukochana, broniłaś się przez cały rok. To bardzo długo. Dłużej niż Westerplatte. I byłaś sama jedna. W przyszłości będziesz wzorem dla innych.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam. docent0
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm


Ostatnio zmieniony przez docent0 dnia Sro Lis 24, 2010 4:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Pon Lip 25, 2005 7:14 pm    Temat postu: D Odpowiedz z cytatem

xx
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm


Ostatnio zmieniony przez docent0 dnia Sro Lis 24, 2010 4:04 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Pon Sie 08, 2005 12:13 am    Temat postu: Do uprowadzonego dziecka. Odpowiedz z cytatem

Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!
Drogie Dzieci, szczególnie Te, zranione przez oziębłość
i brak miłości u rodziców!!!

Teraz coś weselszego z mojej rozprawy rozwodowej (lekko pokoloryzowane). Zresztą Kasia nie mogła tego słyszeć?

Ona: - Wysoki Sądzie!!! I jeszcze ta dziura. Przez nią nie da się przecież żyć i muszę się rozwieść.
W.S.: - Jaka dziura proszę dokładniej.
Ona: - No ta w łazience. Ona była przez tyle miesięcy. I tak strasznie przez nią wiało, że nie dało się przez nią kąpać. Prosiłam, prosiłam, a on nic nie zrobił z tą dziurą, no dopiero teraz.
W.S. - O co chodzi proszę wyjaśnić?
Ja: - No bo Wysoki Sądzie w łazience ułożyłem sam kafelki, a tego otworu do pionu wentylacyjnego nie potrafiłem szybko i ładnie wykończyć, ale był oklejony dokładnie folią. Trwało to długo. Teraz jest ładnie wykończone.
Szybko mineło siedem lat i nagle mnie oświeca:
Wysoki Sądzie!!! To był właśnie dowód na to, że da się ze mną żyć!
Skoro moja żona wytrzymała ze mną tyle miesięcy z popsutą łazienką, w której kąpała się z największą możliwą udręką, znaczy to, że może, teraz już być "wyłącznie szczęśliwa", bo dziury nie ma?

Kochana Kasiu!!!! To był jeden z wielu powodów naszego rozwodu.
I tak to, drogie dzieci, niestety, dość często jest z nami dorosłymi.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Szczególnie córeczkę Księ i jej półbraciszka, którego powinna kochać.
P.S.
A nie mówiłem. Nie chciałaś mieć braciszka. No to nie masz. Jest półbraciszek. W połowie braciszek, w połowie obcy. Ale to o wiele lepiej jak być samotnym dzieckiem. Myślę, że teraz go kochasz. W tym temacie to ja prosiłem o siostrzyczkę rodziców przez 6 lat. Nie mogłem się doczekać. I pierwsze zobaczenie siostry pamiętam do dzisiaj. Ja, łopatka do piasku i wiaderko, brudne ręce po łokcie i dziecko w białym zawiniątku na stole.
Nie mówiąc o Tobie Kasia. Jak możesz się mnie bać jak ja ciebie karmiłem piersią przez pierwsze lata twojego życia. No może trochę przesadziłem. Ale mam cycki, bom grubasek.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
-docent0 Shocked
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Sro Sie 24, 2005 2:17 am    Temat postu: Kochana Kasiu, drogie Odrzucone Dzieci Odpowiedz z cytatem

Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!
Drogie Dzieci, szczególnie Te, zranione przez oziębłość
i brak miłości u rodziców!!!

Ale miałem głupi sen. O Was!!! Ty moja Kasandro, przyszłaś osobiście, była mama, wokoło hałas i przeszkadzali ludzie, nie było wokoło wolnego miejsca dla mamy.

Teraz mogę opowiedzieć dawniejszy sen. Kiedyś śniło mi się, że mam akwarium. Jeszcze przed ślubem. Sen był tak absurdalny, że go zapamiętałem. Śniło mi się, że mam akwarium i rzucam rybkom pokarm. Sen był kolorowy. Barwne rybki pływały wokoło, we wszystkie strony. Akwarium było roziskrzone światłem. I to był absurd. Bo ja już dorosły i po nic mi było. Jak się zdziwiłem, kiedy dla Ciebie kupowałem 100 litrowy szklany zbiornik na wodę. Potem było tak jak we śnie.

Drogie dzieci. Widziałem Was dorosłych w telewizji "Rozmowy w toku" o dzieciach opuszczonych przez Ojców, z rozbitych rodzin. Żadne z Tych dzieci nie było zdrowe. Jak ich serca, jak ciężko były zranione. Tu dla Was 2 słowa. Jest coś takiego, jak miłość własna. Wasz ból ma też częściowo z tym związek i z egoizmem, który się jeszcze nie wypalił. Pożądany jest stan, kiedy zapłoniecie Czystą Młością i nakarmicie nią swoich rodziców.

Na przekazie pocztowym dla Kasi napisałem "KOCHAJ", a to znaczy, że NIE MOŻESZ NIEKOCHAĆ. Dalej na www.galilea.pl na forum, bo muszę pisać o miłości zbyt wzniosłej i potrzebna jest dla mnie osłona duchowa.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam -docent0 Shocked
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm


Ostatnio zmieniony przez docent0 dnia Sro Lis 24, 2010 4:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Pią Wrz 02, 2005 8:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a nie wydaje Ci się, że wina przy rozpadzie związku jest 50/50 ?
mgr.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon Wrz 12, 2005 12:55 am    Temat postu: zastanówmy się Odpowiedz z cytatem

Anonymous napisał:
a nie wydaje Ci się, że wina przy rozpadzie związku jest 50/50 ?
mgr.


Nie. Na pewno nie.
1. Po pierwsze związek trwa, w przypadku ślubu kościelnego.
2. Po drugie wina może być od jednego skraju do drugiego. Np. w przypadku Judasza i Jezusa wina leżała wyłącznie po jednej stronie.
3. Po trzecie osoba winna przyznała się do nieuczciwości od początku, do nie kochania (poleciałam na mieszkanie) i ukrywając ten stan doszła po 10 latach do zupełnej nienawiści.
4. Absolutnej prawdy nie poznałem, jednakże sądzę, że jest to przypadek odziedziczonej duchowej słabości, która wzrastając w skrytości doprowadziła do "smierci duchowej". Moja żona bez powodu, za to, za podjudzeniem rodziców popadła w błąd nienawiści i robienia na przekór, choć bez sensu. Musiałem pozwolić jej odejść. Sądzę, że jest przypadkiem skrajnym. Myślę, że ludzie mają jakieś istotniejsze powody, kiedy niszczą swoje rodziny. Moja rozpadła się bez powodu i nic nie dało się zrobić.

P.S.
5. Po rozwodzie proponowałem żonie zachowanie życzliwego kontaktu.
6. Jeżeli już to mgr inż.

Listy: Do uprowadzonego dziecka.
Droga, ukochana córeczko!!!
Drogie Dzieci, szczególnie Te, zranione przez oziębłość
i brak miłości u rodziców!!!

Razu pewnego, dawno dawno temu, jechałem pociągiem.
Każdemu czasem może się zdarzyć.
A tu w przedziale "1" takie wyborowe dziewczyny. Jedna piękniejsza od drugiej, i wysportowane, że palce lizać. Jechały dziewczyny, studentki wf, ze zgrupowania i po weselu z panną młodą wczoraj zaślubioną. Była w torbie biała suknia z welonem.
- Zapytałem. ...... Drogie przyjaciółki. Jak jest lepiej, żeby Kościół Katolicki dawł ślub raz i koniec, czy może do czterech razy sztuka. Co najmniej.
- Zapadło głuche milczenie. Dziewczyny zaczęły myśleć. Czas mija i nic.
Myślę sobie, ale z was lebiody. Jeszcze, ...dopiero, wczoraj przysięgałaś: miłość, wierność i uczciwość małżeńską, i że go nie opuścisz aż do śmierci, a już dziś nie wiesz po co.

Na szczęście nie było z nami Pana Młodego.
Was też nie naciągam. Prawidłowa odpowiedź jest taka.
Jeden raz i basta. Bo jeżeli nie, to drogie Dzieci zawsze będziecie rozdwojone. Nigdy nie będziecie Swoim Duchem przy tym, co posiadacie. Ciągle nawiedzać Was będą myśli, że może następny sąsiad jest jeszcze bardziej seksowny. Zawsze będziecie pragnąć cudzej własności, a swoją pogardzać.

Serdecznie Wszystkich pozdrawiam. docent0
Powrót do góry
biuralista
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 14 Wrz 2004
Posty: 169
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2005 9:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Cytat:
Anonymous napisał:
a nie wydaje Ci się, że wina przy rozpadzie związku jest 50/50 ?
mgr.
Nie. Na pewno nie.

oj chyba generalizujesz -patrzysz przez pryzmat swoich doświadczeń. napewno nie wszystkie kobiety są takie. [złe]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
docent0
oj duużo gada. czasem nawet z sensem...


Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 187
Skąd: PL Stary Sosnowiec Pogoń

PostWysłany: Czw Wrz 15, 2005 3:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"biuralista":
-oj chyba generalizujesz !


-Oczywiście, tyle, że ja moją żonę kocham, choć raz się tego publicznie zaparłem w czasie rozprawy rozwodowej, gdy oskarżyła mnie o 10 lat znęcania się, żeby dostać rozwód. Wtedy wysłuchałem jej proźby i powiedziałem przed sądem, że jej nie kocham. Żal mi jej, bo jest strasznie nieszczęśliwa, choć robi to co chce i wychodzi Jej.

Straszny jest stan, kiedy człowiek sam zrobi poważny błąd i nie może się już cofnąć, ze względu na wewnętrzny wybór.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam docent0 Shocked
_________________
SOLI DEO GLORIA
http://www.christusvincit-tv.pl/
http://www.voxdomini.com.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Różne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 1 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group